Dzieci w sieci. Nie ustawiaj dziecka w profilowym!

W mediach powstało już wiele akcji dotyczących bezpieczeństwa dzieci w Internecie. Pewnie większość z Was pamięta reklamę mężczyzny podającego się za nastolatka, który pisał z dziewczynką. Oczywistym jest, że rodzice powinni mieć pod kontrolą to, co ich pociechy robią w sieci. Jednak z drugiej strony to właśnie oni dodają zdjęcia córek i synów w mediach społecznościowych…

Dziecko na profilowym i nie tylko

Facebook opanował cały świat. Większość Polaków ma konto na FB zupełnie nie zdając sobie sprawy z tego, jak wiele danych udostępnia. Podajemy numer telefonu, datę urodzenia, dodajemy zdjęcia z wakacji, informujemy gdzie pracujemy, jaką wiarę wyznajemy, co nas interesuje, chwalimy się domem i… dziećmi.

Lubimy się chwalić, to oczywiste. Dumą rodziców są dzieci, więc chcą je pokazać światu. Jeszcze kilkanaście lat temu, zaproszeni do domu goście bywali zasypywani albumami ze zdjęciami pociech lub filmami z kaset VHS. Dzisiaj wszystko chcemy ogłosić światu na Facebooku/Instagramie/Naszej Klasie (niektórzy jeszcze korzystają z NK).

Pokazanie zdjęć dziecka najbliższym osobom to nic złego. Jednak pamiętaj, że w mediach społecznościowych mogą je zobaczyć nie tylko Twoi przyjaciele.

Ustawienia prywatności Facebook

Ustawienia prywatności na Facebooku

Każdy post (także te ze zdjęciem/fimem) ma możliwość zmiany ustawień prywatności.
Te ustawienia to:

  • publiczne – każdy może zobaczyć zdjęcie/fil/wpis, nie musi mieć nawet konta na FB;
  • znajomi – post zobaczą wszyscy, których masz dodanych do znajomych, chyba że ustawisz ograniczenie kontaktu. Dodanie niektórych osób do ograniczenia kontaktów sprawia, że widzą oni tylko posty wstawione jako publiczne;
  • znajomi z wyjątkiem… – możesz wpisać osoby, które nie zobaczę danego posta;
  • tylko ja – wtedy tylko Ty będziesz widzieć wpis, chyba że ktoś inny skorzysta z Twojego konta :);
  • konkretni znajomi – post zostanie pokazany tylko tym użytkownikom, których wybierzesz.

To samo tyczy się publikowanych relacji. W związku z tym, jeśli publikujesz zdjęcia, na których jest dziecko, zmień ustawienia prywatności, by nie wszyscy użytkownicy Internetu mogli je zobaczyć. Dlaczego? O tym za chwilę.

Zdjęcie w tle

Przeglądając różne profile użytkowników Facebooka (m.in. ze względu na pracę), zauważam, że wiele osób wstawia w zdjęciu w tle swoje dzieci. Są to kilkumiesięczne, a nawet kilkudniowe maluszki, a także i starsze dzieci.

Zdjęcie w tle może zobaczyć każdy! Nie macie tu możliwości zmiany ustawień. 

Zdjęcie profilowe

Zakładając konto w social media, używacie swojego nazwiska, adresu email i… swojego zdjęcia. To Wasze konto, a nie konto dziecka.

Poza tym Facebook zastrzega sobie prawo do usuwania fałszywych kont, więc jeśli takowe zostanie zgłoszone, możecie już go nie odzyskać.

Wracając jednak do tematu zdjęcia dziecka w profilu. Pamiętajcie, że to zdjęcie pojawia się przy komentarzach, które zamieszczanie pod wpisami swoich znajomych, publikacjami różnych fanpage.

Może dojść do tragikomicznej sytuacji. Rodzic komentuje wpis marki piwa, prezerwatyw, czy innych firm z produktami zupełnie nieprzeznaczonymi dla dzieci. Komentarz został zamieszczony, a z racji, że w profilowym jest dziecko, wszystko wygląda jakby komentarz zamieścił np. 6-latek.

Swoją drogą pragnę Wam przypomnieć, że w regulaminie FB jasno określone jest, że konto może założyć osoba powyżej 13 roku życia. Korzystając z okazji, bardzo proszę Was, abyście nie pozwalali młodszym dzieciom na korzystanie z tego medium. Być może poświęcę na to kiedyś osoby wpis.

Dlaczego nie udostępniać zdjęć dzieci?

1.Każde opublikowane przez Was zdjęcie może zostać pobrane (jeśli niedostępna jest funkcja pobierz, zawsze możliwe jest zrobienie zrzutu ekranu) i wykorzystane w dowolny sposób przez inną osobę. Oczywiście niekoniecznie zgodnie z prawem.

2. Publikując zdjęcia dzieci, obce osoby nie tylko zyskują wiedzę, jak wygląda Wasze dziecko, ale często także, jak ma na imię, gdzie chodzi do szkoły, co lubi robić.

To naprawdę niebezpieczne. Jeśli dziecko jest trochę starsze i samo wychodzi na podwórko lub wraca ze szkoły, ktoś niebezpieczny w łatwy sposób może zwabić je do samochodu. Wystarczy, że np. pójdzie pod szkołę, powie: „Cześć Kasiu, jestem kolegą Twojej mamy. Prosiła mnie, żebym odebrał Cię dzisiaj ze szkoły. Mamusia prosiła mnie także, żebym spędził z Tobą trochę czasu, bo ma dzisiaj dużo pracy. Pojedziemy do sali zabaw „Kubuś””.

Oczywiście historia zmyślona, ale osoba ta:

  • wie, jak się nazywasz
  • wie, jak nazywa się Twoje dziecko
  • wie, gdzie pracujesz (łatwo może sprawdzić, w jakich godzinach)
  • wie, gdzie lubi spędzać czas Twoje dziecko (np. wstawiasz post, że jesteście w takiej i takiej sali zabaw)

3. Dziecko nie może zdecydować, czy chce by jego zdjęcie zostało opublikowane. Osobiście bardzo cieszę się, że gdy byłam mała nie było Internetu. Znaczy był, ale w Polskich domach chyba nikt nie miał możliwości, by z niego korzystać.

Pamiętajcie, że jeśli Wam wydaje się, że dziecko wygląda na zdjęciu słodko i ślicznie, niekoniecznie może  wydawać się tak innym. Nie narażajcie dziecka na niepotrzebną krytykę (nie tylko tę otwartą, ale także za plecami).

Nawet jeśli dziecko ma już kilka lat i zapytacie, czy chce żebyście wstawili jego zdjęcie w Internecie, pewnie się zgodzi, bo… będzie powielać Wasze zachowania

Dajcie czas dziecku, aby mogło decydować o sobie.

Uwaga

Żadne oświadczenia opublikowane na Twojej tablicy typu „W odpowiedzi na politykę Facebooka informuję, że zdjęcia są obiektami moich praw autorskich (…) Każdy, kto udostępni ten tekst będzie chroniony ustawią o prawach autorskich”, nie sprawi, że Twoje publikacje są bezpieczne!

Zakładając konto zaakceptowałeś/łaś regulamin – Facebook ma „niewyłączną, zbywalną, obejmującą prawo do udzielania sublicencji, bezpłatną, światową licencję zezwalającą na wykorzystanie wszelkich treści objętych prawem własności intelektualnej publikowanych przez niego w ramach serwisu Facebook lub w związku z nim „.

Podsumowanie

Gdy w naszym domu pojawi się dziecko, postanowiliśmy, że nie będziemy publikować zdjęć pozwalających na jego identyfikację w żadnych mediach społecznościowych. Coraz więcej osób, wstawiając zdjęcia rodziny, robi je w taki sposób, że nie widać twarzy dziecka. Być może jest to jakieś rozwiązanie.

Na szczęście, póki co, mamy koty. Zwierzęta nie mają kolegów ze szkoły i raczej nie padną ofiarą złych ludzi 🙂

Zdjęcia rodziny są fajne, ale jeśli w zdjęciach na Waszym Facebooku widnieje wszędzie tylko dziecko, zastanówcie się, czy jest to w porządku. Pamiętajcie, że chodzi o dobro Waszych dzieci.

2 myśli na temat “Dzieci w sieci. Nie ustawiaj dziecka w profilowym!

  1. Wydaje mi się, że przy adopcji temat ten jest szalenie istotny. Może się np zdażyć że ktoś rozpozna dziecko. (szczególnie przy adopcji starszego dziecka ale nie tylko). A jak wiadomo świat jest mały. Stąd już tylko krok do komplikacji. Ale działa to też w drugą stronę – znamy historię rodziny adopcyjnej, która odnalazła w sieci zdjęcia swojego dziecka sprzed przydposobienia i w ten sposób powiększyła album rodzinny☺

    1. Dziękujemy za komentarz 🙂 Zgadzamy się z tym, co napisałaś – przy adopcji udostępnianie zdjęć dzieci wymaga jeszcze większego zachowania ostrożności. Powiększenie albumu rodzinnego to na pewno plus, ale przypadkowy kontakt z rodziną biologiczną, już nie 🙂

Dodaj komentarz