Gdy trzeba posłać dziecko do żłobka….

W Waszym domu pojawia się w końcu upragnione, wyczekane i wytęsknione dziecko. Pielęgnujecie je, dbacie, rozwijacie, a w przypadku adopcji robicie wszystko żeby zbudować więź, poczucie bezpieczeństwa i jak najlepiej poznać się z dzieckiem. Niestety czas leci nieubłaganie i w pewnym momencie może pojawić się pomysł, by zapisać dziecko do żłobka/klubu dziecięcego/punktu dziennej opieki.

Nie ma jak u mamy

Pamiętam jak na studiach mówiono nam, że dobrze, jeśli dziecko do ukończenia trzeciego roku życia zostanie w domu. Ważna w tym czasie jest bliskość rodziców, która pozwala na prawidłowy rozwój emocjonalny. Uważamy, że w przypadku adopcji pozostanie dziecka z rodzicem jest jeszcze ważniejsze.

Urlop macierzyński jest zdecydowanie za krótki, by nauczyć się w pełni rozumieć i odpowiadać na potrzeby dziecka, które z nami zamieszka. A przecież to dziecko jest najważniejsze. Będąc pozbawione biologicznej mamy, straciło fundamenty, które są potrzebne każdemu człowiekowi. Stając się rodzicami adopcyjnymi musimy spróbować w jakiś sposób zapełnić powstałe luki, ukoić traumy.

W momencie, gdy dziecko zacznie budować z nami więź, a my nagle „oddamy” je na cały dzień (oczywiście wiemy, że są procesy adaptacji i na szczęście niewiele osób decyduje się od razu na pozostawienie dziecka w żłobku od 07:00 do 17:00) do obcych cioć, innych dzieci i innego miejsca, może to przynieść naprawdę negatywne skutki. Często słyszeliśmy „musi się wypłakać”, „potęskni i przestanie”, „przejdzie mu”, jednak nikt nie zastanawia się ile cierpienia jest w tym płaczu i być może poczucia odrzucenia.

Nie możemy porównywać dzieci biologicznych z adopcyjnymi. Cały czas musimy pamiętać o tym, że nieważne w jakim wieku dziecko trafiło do adopcji, przeszło traumę.

Jednak zdarza się, że rodzice są zmuszeni na pozostawienie dziecka pod opieką innych. Na co zwrócić uwagę i jak pomóc dziecku przejść ten czas?

Adaptacja może być trudna

Musicie być pewni decyzji o rozpoczęciu przygody ze żłobkiem. Po jej podjęciu nie ma już czasu na wyrzuty sumienia, zastanawianie się (powierzchowne), zmianę zdania co minutę. Dziecko wyczuje Wasz niepokój i przez to także będzie niespokojne.

W punktach opieki dla dzieci prowadzone są zajęcia adaptacyjne. Korzystajcie z nich. Dziecko potrzebuje czasu, by przekonać się, że po nie wrócicie. Oczywiście możliwe, że w pierwszych dniach dziecko faktycznie będzie płakało, ale umówcie się z Paniami, że jeśli płacz będzie trwał powyżej 30 minut, zadzwonią do Was, a Wy zabierzecie dziecko do domu.

Nie zostawiajcie córki/syna na cały dzień. Stopniowo wydłużajcie czas, który spędzi w żłobku. Oczywiście po odebraniu dziecka spędzajcie z nim jak najwięcej czasu i wykorzystujcie w pełni weekendy. 🙂

Bądźcie uważni, obserwujcie dziecko, jeśli cokolwiek Was zaniepokoi, rozmawiajcie z opiekunkami.

Pamiętajcie!

Panie w żłobku pod opieką mają kilkoro dzieci. Nie zawsze od razu, choć zapewne bardzo by chciały, mają możliwość odpowiedzi na potrzeby Waszego dziecka. To może być smutne i frustrujące. 🙁

W naszym odczuciu warto, aby maluch uczęszczający do żłobka potrafiło:

  • samodzielnie jeść. Może być to dla niektórych zaskakujące. Jednak pomyślcie, że Wasze dziecko znajduje się wśród czwórki dzieci, którym trzeba pomóc przy posiłku. Jednak pani nie da rady na raz nakarmić wszystkich… Może zdarzyć się, że Wasze dziecko będzie czekało na swój posiłek. Uczucie głodu, wiąże się ze stresem, czego chcielibyśmy uniknąć dziecku.
  • swobodnie się poruszać. Naszym zdaniem żłobek nie jest dobrym miejscem na naukę chodzenia. Bezpieczniej, jeśli dziecko potrafi już stabilnie chodzić, siadać.

Jeśli chodzi o emocje to zrozumiałe, że będą one zmienne, a to Wy musicie czuwać nad dobrem Waszego dziecka.

Podsumowanie

Powierzenie opieki nad dzieckiem innym osobom powinno być przemyślane. Szczególnie w przypadku adopcji. Rozumiemy, że życie zmusza czasem do takich decyzji. Pamiętajcie jednak, by nie podejmować ich pochopnie.

Dziecko trafiające do Waszej rodziny musi najpierw czuć się w niej pewnie, by móc zdobywać świat. 🙂

Niemniej, jeśli nie musicie wracać do pracy, albo możecie zrobić to w niepełnym wymiarze – skorzystajcie z tej opcji. Spróbujcie zostawić dziecko w Klubie Dziecięcym na godzinę/dwie, przyzwyczajając je do przebywania w innym środowisku.

Stosujcie metodę małych kroków, by dziecko jak najmniej odczuło Waszą nieobecność.

Dodaj komentarz